Skip to main content

Moi Drodzy!

W sobotę 16 marca odbyło się spotkanie fundacji Włos ma Głos dla osób borykających się z łysieniem plackowatym, oraz bliznowaciejącym.
Spotkanie było głównie dedykowane najmłodszym, ich rodzicom, a także osobom wspierającym.

Na początku tego wpisu przede wszystkim dziękuję osobom, które brały udział w tym spotkaniu. Muszę Wam powiedzieć: jesteście WSZYSCY wyjątkowi! Każdy z osobna wniósł w to, spotkanie cząstkę siebie w formie opowiedzenia swojej historii, przekazania swoich obaw związanych z życiem z alopecją, dzielenia się swoimi sposobami radzenia sobie każdego dnia z tym problemem, czy zwykłym / niezwykłym uśmiechem, a nawet wspólnymi łzami. W ubiegłą sobotę stworzyliśmy na te kilka godzin jedną społeczność, gdzie każdy mógł otworzyć się z tym, co czujemy w głębi serca w atmosferze wzajemnego zrozumienia.

To co uważam za autentyczny cud takich spotkań, to fakt, że mając odwagę mówić o swoich słabościach, czy sukcesach codziennego dnia, przekazujemy ziarenko otuchy, czy nadziei, nowych możliwości naszym współtowarzyszom, gdzie jednocześnie tym samym możemy sobie sami pomóc.

Pragnę wyróżnić dwie ważne cechy, które charakteryzowały wszystkie osoby podczas spotkania:

-odwaga i wysoki poziom inteligencji emocjonalnej.

Dlaczego odwaga ? Ponieważ zauważyłam, że w dzisiejszych czasach często zamykamy się ze swoim zdaniem, sposobem myślenia, nawet jeśli czujemy się z nim źle i pozostajemy z nim czując wszechobecne poczucie niesprawiedliwości „dlaczego ja tak mam, a inni mają inaczej”. Niestety świat jest tak skonstruowany, że odpowiedzi na to pytanie nigdy nie uzyskamy, a jedno dane nam życie dalej płynie i to niestety nie tak jakbyśmy tego chcieli. Dlatego wymaga to od nas odwagi, aby wyjść ze swoim bagażem doświadczeń lepszym lub gorszym do innych i podjąć jakiekolwiek działanie, aby spróbować wpłynąć na swoją rzeczywistość. W takich spotkaniach, w jakim braliśmy udział kilka dni temu nie chodzi o to, aby każdy podczas niego diametralnie zmienił swoje życie, ale może to być bodziec, impuls do nowych przemyśleń, nowych działań, które będą nas przybliżać do naszych celów.

Dlaczego inteligencja emocjonalna?

Prawda jest taka, że im więcej doświadczamy w naszym życiu dobrych, ale i złych rzeczy, możemy nauczyć się dzięki temu rozumieć nie tylko siebie, ale też drugiego człowieka. Pracując z przypadkami łysienia na co dzień, wiele osób, które doświadczyło utraty tego atrybutu powiedziało, że zaczęło bardziej skupiać się na swoim „ja wewnętrznym” swoich emocjach i odczuciach. W sobotę widziałam w Was niesamowite pokłady inteligencji emocjonalnej. Nawzajem siebie słuchaliście, szanowaliście, rozumieliście. Byli też tacy, którzy znaleźli w sobie sposób radzenia z problemem łysienia i przyszli wspierać innych w podobnej sytuacji. Przez to, co ich spotkało, przyszli po to, aby przekazać innym komunikat „jesteśmy razem, znajdziemy rozwiązanie, da się”.

Takie spotkania uczą pokory, uczą patrzeć z nowych perspektyw.

Uważam, że każda łza, każdy uśmiech, każda wymiana zdań była potrzebna.

Dzielę się moimi przemyśleniami, ponieważ każde takie spotkanie urozmaica i wzbogaca nasze życie. Niektórzy jeszcze się boją zrobić takiego kroku i tym pragnę powiedzieć „nie bój się”, gdyż nic nie ryzykujesz. Co najwyżej utratę wolnego popołudnia.

Widzę też, jak potrzebne jest abyście nawzajem mieli ze sobą kontakt, jak ważne jest wspieranie również bliskich osób tracących włosów. Potrzebujemy również praktycznych wskazówek jak radzić sobie w codziennym życiu z łysieniem. Będę starała się w miarę możliwości udostępniać taką pomoc! Jeśli chcecie podzielić się swoimi przemyśleniami, wiecie gdzie mnie znaleźć.

Wasz psycholog od włosów,

Magda

lysienie-fundacja